Oszustwa przy wynajmie mieszkania: jak rozpoznać fałszywe ogłoszenie
Aktualizacja: · 9 min czytania · Zespół RentFriends
W czerwcu 2025 r. wrocławska policja opisała sprawę trzech kobiet, które odpowiedziały na tanie ogłoszenie kawalerki. Weszły do środka kluczami zostawionymi w skrzynce, a „właściciel” kontaktował się z nimi tylko przez komunikator: przysłał numer konta i zdjęcie dokumentu z danymi „do umowy”. Przelały kaucję i czynsz za lipiec, razem 8650 zł. Potem okazało się, że w mieszkaniu ktoś mieszka, a lokal wcale nie jest do wynajęcia. Policja dodała, że sprawcami bywają osoby, które wcześniej wynajmowały takie mieszkanie i znają kod do klatki oraz miejsce, gdzie zostawia się klucze.
Najczęstsze oszustwa przy wynajmie mieszkania: jak je rozpoznać i co zrobić
„Właściciel za granicą” i klucze wysłane kurierem
Właściciel pisze, że wyjechał do pracy za granicę i nie może pokazać mieszkania. Prosi o przelew kaucji i pierwszego czynszu, a w zamian obiecuje przesłać klucze pocztą albo kurierem. Na dowód uczciwości przysyła zdjęcie dowodu osobistego. W jednej ze spraw opisanych w mediach taki dowód okazał się skradziony – oszust podszywał się pod jego prawdziwego właściciela.
Nie płać za mieszkanie, którego nie widziałeś na żywo. Właściciel, który naprawdę mieszka za granicą, może wyznaczyć kogoś na miejscu: rodzinę, zarządcę albo pośrednika z pełnomocnictwem. Umów się na oglądanie z tą osobą i podpisz umowę przy przekazaniu kluczy.
Zaliczka albo „rezerwacja” przed obejrzeniem (BLIK, przelew)
„Mam jeszcze pięć osób chętnych, kto pierwszy wpłaci rezerwację, ten ogląda”. Kwota bywa niewielka, żeby łatwiej było się zgodzić. Czasem chodzi o kod BLIK albo przelew na numer telefonu. Po wpłacie kontakt się urywa albo pojawia się kolejna opłata, np. za „sprzątanie przed wprowadzką”.
Nie wpłacaj niczego przed obejrzeniem mieszkania i sprawdzeniem, kto je wynajmuje. Nie podawaj nikomu kodu BLIK: kto go ma, ten może zapłacić twoimi pieniędzmi. Jeśli właścicielowi zależy na rezerwacji, może ją przyjąć przy podpisaniu umowy.
Fałszywa strona płatności i „bezpieczna rezerwacja”
Rozmowa zaczyna się na portalu, ale szybko przechodzi na WhatsAppa albo SMS. Wynajmujący prosi o adres e-mail i przysyła link do strony, która wygląda jak znany portal z ogłoszeniami albo serwis rezerwacyjny. Żeby „potwierdzić rezerwację”, trzeba podać dane karty albo zalogować się do banku. Te dane trafiają prosto do oszustów.
Nie płać przez link z czatu. Sprawdź adres w pasku przeglądarki – fałszywe domeny różnią się od prawdziwych dodatkowym słowem, myślnikiem albo jedną literą. Jeśli ktoś twierdzi, że portal oferuje „bezpieczną płatność” za wynajem, wejdź na portal samodzielnie i sprawdź, czy taka usługa w ogóle tam jest. Podejrzaną stronę zgłoś do CERT Polska na incydent.cert.pl, a podejrzany SMS prześlij bez zmian na numer 8080.
Skradzione zdjęcia z innych ogłoszeń
Zdjęcia ładnego mieszkania łatwo skopiować z Airbnb, Bookingu albo starego ogłoszenia i wystawić taniej w grupie na Facebooku czy na portalu. Ogłoszenie wygląda wiarygodnie, bo zdjęcia są prawdziwe – tylko mieszkanie należy do kogoś innego.
Wrzuć zdjęcia do wyszukiwania obrazem (Google Lens, Grafika Google, TinEye). Jeśli te same fotografie są w ogłoszeniu w innym mieście, z innym numerem telefonu albo jako apartament na doby, odpuść. Poproś o dokładny adres i porównaj budynek w Street View.
Cena wyraźnie niższa niż rynkowa
Kawalerka w centrum za połowę ceny podobnych ofert to najprostsza przynęta. Wrocławska policja wymienia cenę wyraźnie poniżej rynkowej wśród sygnałów ostrzegawczych, razem z brakiem spotkania z właścicielem i presją czasu.
Porównaj ogłoszenie z kilkoma podobnymi w tej samej dzielnicy, np. w wynikach wyszukiwania. Sama niska cena niczego jeszcze nie przesądza. Jeśli dochodzi do niej pośpiech i brak możliwości obejrzenia, zrezygnuj.
To samo mieszkanie wynajęte kilku osobom
Ten wariant jest groźny, bo wszystko wygląda normalnie: jest oglądanie, umowa i klucze. W sprawie opisanej przez Komendę Stołeczną Policji oszuści wynajmowali cudze mieszkanie jako własne, podpisali umowy z kilkoma osobami i wzięli od nich kaucje (2900 zł i 2000 zł). Najemcy zorientowali się, gdy w dniu przeprowadzki zastali zamknięte drzwi, a „właściciel” przestał odbierać telefon. Zdarza się też, że ktoś wynajmuje mieszkanie na kilka dni, a potem „wynajmuje” je dalej na dłużej.
Sprawdź, czy osoba, z którą podpisujesz umowę, jest właścicielem albo ma pełnomocnictwo – jak to zrobić, piszemy niżej. Uważaj na mieszkania urządzone jak apartament na doby, ze skrzynką na klucze na kod przy drzwiach. Płać na konto osoby, której dane zgadzają się z księgą wieczystą albo z pełnomocnictwem.
Podnajem bez zgody właściciela
Najemca wynajmuje pokoje dalej, choć właściciel o tym nie wie. Nie zawsze jest to celowe oszustwo, ale ryzyko i tak spada na ciebie. Bez zgody wynajmującego najemca nie może podnająć lokalu ani jego części (art. 688² k.c.), a właściciel może wtedy wypowiedzieć mu umowę (art. 11 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie praw lokatorów). Twój podnajem kończy się najpóźniej razem z umową główną (art. 668 § 2 k.c.).
Poproś o umowę główną i pisemną zgodę właściciela na podnajem. Więcej o układach z kilkoma lokatorami przeczytasz w poradniku mieszkanie ze współlokatorem.
Fałszywy pośrednik i płatne „bazy ofert”
Ktoś przedstawia się jako agent i chce z góry kilkuset złotych za „dostęp do bazy” albo kontakt do właściciela. Potem znika albo przysyła nieaktualne ogłoszenia. Takie firmy w umowie często obiecują tylko przekazywanie ofert i zastrzegają, że nie odpowiadają za ich treść.
Umowa pośrednictwa w obrocie nieruchomościami wymaga formy pisemnej lub elektronicznej pod rygorem nieważności (art. 180 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami), a pośrednik musi mieć ubezpieczenie OC. Przed płatnością poproś o umowę, sprawdź firmę w CEIDG albo KRS i zapytaj o polisę – jej kopia powinna być załącznikiem do umowy pośrednictwa (art. 181 ust. 3a tej ustawy). Nie płać prowizji przed podpisaniem umowy najmu.
Jak sprawdzić, czy właściciel mieszkania jest prawdziwy?
Najpewniejszym źródłem jest księga wieczysta. Jest jawna, a jej treść przejrzysz za darmo w serwisie Ministerstwa Sprawiedliwości ekw.ms.gov.pl.
- Poproś o numer księgi wieczystej. Właściciel ma go w akcie notarialnym albo w zawiadomieniu z sądu. Numer wygląda tak: KR1P/00012345/6 – kod sądu, osiem cyfr i cyfra kontrolna. Uczciwy właściciel nie ma powodu, żeby go ukrywać.
- Na ekw.ms.gov.pl wybierz „Przeglądanie księgi wieczystej”, wpisz numer i otwórz treść aktualną.
- W dziale I-O sprawdź adres: ulicę, numer budynku i lokalu. Musi zgadzać się z ogłoszeniem.
- W dziale II sprawdź, kto jest właścicielem. Imię i nazwisko porównaj z dowodem osobistym, który ta osoba pokaże ci przy podpisaniu umowy. Wystarczy obejrzeć dokument, nie musisz robić mu zdjęcia.
- Jeśli właścicieli jest kilku, np. małżonkowie albo rodzeństwo, zapytaj, kto podpisuje umowę i czy pozostali o tym wiedzą.
Sam numer księgi to za mało. Oszust może podać numer prawdziwego mieszkania, które zna choćby z wcześniejszego najmu. Liczy się porównanie danych z księgi z dokumentem osoby, która siedzi naprzeciwko ciebie.
Jeśli mieszkanie pokazuje ktoś inny – członek rodziny, zarządca, pośrednik – poproś o pisemne pełnomocnictwo od właściciela. Powinny w nim być dane obu osób, adres mieszkania i zakres: zawarcie umowy najmu, a jeśli pełnomocnik ma przyjąć kaucję, także to. Dane właściciela z pełnomocnictwa porównaj z działem II księgi.
Wskazówka
Nie każde mieszkanie ma księgę wieczystą. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu może jej nie mieć. Wtedy poproś o zaświadczenie ze spółdzielni, komu przysługuje prawo do lokalu, i porównaj je z dowodem osobistym.
Jak bezpiecznie zapłacić kaucję i pierwszy czynsz?
- Płać dopiero po obejrzeniu mieszkania, sprawdzeniu właściciela i podpisaniu umowy. Co powinno się w niej znaleźć, opisaliśmy w poradniku umowa najmu – na co zwrócić uwagę.
- Przelewaj na konto wpisane w umowę, najlepiej należące do właściciela z księgi wieczystej. Jeśli nazwa odbiorcy się nie zgadza, zapytaj dlaczego, zanim wyślesz przelew.
- W tytule przelewu napisz, za co płacisz, np. „kaucja i czynsz za listopad, ul. Lipowa 5/12, umowa z 3.11”. Zachowaj potwierdzenie.
- Jeśli płacisz gotówką, weź pokwitowanie z kwotą, datą, tytułem płatności i podpisem właściciela.
- Klucze i protokół zdawczo-odbiorczy dostajesz przy podpisaniu umowy. Obietnica, że klucze przyjdą „po zaksięgowaniu przelewu”, powinna cię zatrzymać.
- Nie płać BLIKIEM na telefon obcej osoby i nie klikaj w linki do płatności przysłane w wiadomości.
- Nie wysyłaj zdjęć ani skanów swojego dowodu osobistego. Dane do umowy podasz przy podpisaniu, na miejscu.
Ile może wynosić kaucja i kiedy właściciel musi ją oddać, przeczytasz w tekście o kaucji za mieszkanie.
Sygnały ostrzegawcze: po czym poznać fałszywe ogłoszenie wynajmu?
Jeden sygnał to powód, żeby dopytać. Dwa albo trzy naraz – żeby odpuścić.
- Cena wyraźnie niższa niż za podobne mieszkania w okolicy.
- Właściciel „za granicą”, mieszkania nie da się obejrzeć.
- Prośba o zaliczkę, rezerwację albo kaucję przed oglądaniem.
- Pośpiech: „dziś ogląda jeszcze trzy osoby”, „jutro będzie nieaktualne”.
- Przeniesienie rozmowy z portalu na WhatsAppa, Telegram albo SMS.
- Link do „bezpiecznej płatności” albo „potwierdzenia rezerwacji” przysłany w wiadomości.
- Prośba o zdjęcie twojego dowodu osobistego albo numer PESEL przed spotkaniem.
- Brak numeru księgi wieczystej albo wymówki, gdy o niego pytasz.
- Te same zdjęcia w innym ogłoszeniu, w innym mieście albo jako apartament na doby.
- Klucze w skrzynce pocztowej, sejfie na kod albo „u sąsiada”, bez spotkania z właścicielem.
- Pośrednik, który chce pieniędzy przed podpisaniem umowy pośrednictwa.
Na oglądanie mieszkania idź z listą pytań. O dokumenty poproś jeszcze na miejscu, przed jakąkolwiek wpłatą.
Zapłaciłeś oszustowi? Co zrobić od razu
- Zadzwoń do banku. Numer weź z karty, aplikacji albo strony banku, nie z wiadomości od oszusta. Zgłoś oszustwo i poproś o zatrzymanie przelewu – jeśli nie został jeszcze zaksięgowany, czasem się to udaje. Nie czekaj do rana.
- Jeśli na fałszywej stronie podałeś dane karty albo logowania do banku, zablokuj kartę i zmień hasło do bankowości. Zrób to w tej samej rozmowie z bankiem.
- Jeśli wysłałeś zdjęcie dowodu osobistego, zastrzeż numer PESEL – bezpłatnie w aplikacji mObywatel albo w urzędzie gminy. Od 1 czerwca 2024 r. m.in. banki, firmy pożyczkowe i notariusze muszą sprawdzać, czy PESEL jest zastrzeżony. Osobno możesz zastrzec sam dokument, to też bezpłatna usługa w mObywatelu.
- Zbierz dowody: zrzuty ekranu ogłoszenia i rozmowy, numer telefonu, nazwę profilu, numer konta, potwierdzenie przelewu, linki. Ogłoszenie może zniknąć w ciągu kilku godzin.
- Złóż zawiadomienie o przestępstwie na policji albo w prokuraturze. Weź ze sobą dowody i dane z przelewu.
- Fałszywą stronę zgłoś do CERT Polska przez formularz na incydent.cert.pl. Podejrzany SMS prześlij bez zmian na numer 8080 – to bezpłatne.
- Zgłoś ogłoszenie portalowi albo administratorom grupy, w której je znalazłeś, żeby nie trafiło do kolejnych osób.
Podstawa prawna
Art. 286 § 1 Kodeksu karnego: kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wprowadzając ją w błąd, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Pod ten przepis zwykle podpada oszustwo na wynajem.
Jeśli szukasz pokoju albo mieszkania na RentFriends, prowadź rozmowę na czacie w aplikacji mobilnej i nie przenoś jej na WhatsAppa tylko dlatego, że ktoś o to prosi. Gdy ktoś prosi o przedpłatę albo ogłoszenie wygląda na fałszywe, użyj w aplikacji przycisku „Zgłoś” przy profilu lub w czacie. Zgłoszenie trafi do nas.
Najczęstsze pytania
Czy można wpłacić zaliczkę za mieszkanie przed obejrzeniem?
Lepiej nie. Zaliczka albo „rezerwacja” przed oglądaniem to typowy schemat oszustwa, przed którym ostrzega policja. Płać dopiero po obejrzeniu mieszkania, sprawdzeniu właściciela i podpisaniu umowy.
Jak sprawdzić właściciela mieszkania w księdze wieczystej?
Poproś o numer księgi wieczystej i wpisz go w bezpłatnej przeglądarce ksiąg na ekw.ms.gov.pl. W dziale I-O sprawdzisz adres lokalu, w dziale II imię i nazwisko właściciela. Porównaj te dane z dowodem osobistym osoby, z którą podpisujesz umowę.
Czy bank zwróci pieniądze przelane oszustowi?
Nie ma takiej gwarancji. Przelew zlecony przez ciebie trudno cofnąć, zwłaszcza gdy pieniądze dotarły już na konto odbiorcy. Im szybciej zadzwonisz do banku, tym większa szansa, że zdąży zareagować. Złóż też zawiadomienie na policji – numer konta to konkretny trop.
Gdzie zgłosić fałszywe ogłoszenie wynajmu mieszkania?
Na policji, jeśli straciłeś pieniądze albo ktoś próbował je wyłudzić. Fałszywą stronę płatności zgłoś do CERT Polska na incydent.cert.pl, a podejrzany SMS prześlij na numer 8080. Samo ogłoszenie zgłoś portalowi albo administratorom grupy, w której je znalazłeś.
Czy mogę wysłać wynajmującemu zdjęcie dowodu osobistego?
Nie wysyłaj zdjęć ani skanów dowodu osobie, której nie znasz – policja wprost przed tym ostrzega. Dane do umowy możesz podać przy podpisaniu. Jeśli zdjęcie już poszło, zastrzeż numer PESEL w mObywatelu albo w urzędzie gminy.
Czy umowę najmu może podpisać ktoś inny niż właściciel?
Tak, jeśli ma pisemne pełnomocnictwo od właściciela albo jest najemcą, który ma zgodę właściciela na podnajem. Poproś o ten dokument i porównaj dane właściciela z działem II księgi wieczystej. Bez tego nie płać.
Ten tekst to informacja ogólna, nie porada prawna. Stan prawny na dzień aktualizacji. W sporze albo przy nietypowej umowie skonsultuj się z prawnikiem albo z punktem nieodpłatnej pomocy prawnej w twoim powiecie. Gdy wynajmuje firma, pomoże też miejski lub powiatowy rzecznik konsumentów.
Przeczytaj też
- Checklista oglądania mieszkania: co sprawdzić, zanim podpiszesz umowęOdhaczaj punkt po punkcie na miejscu albo wydrukuj przed wyjściem.
- Umowa najmu mieszkania: na co zwrócić uwagę przed podpisaniemZapisy, które musisz przeczytać dwa razy, i czerwone flagi w umowie.
- Mieszkanie ze współlokatorem: o czym pogadać przed wprowadzkąRachunki, sprzątanie, goście: ustalcie to, zanim pojawi się problem.